Skontaktuj się z nami

kontakt@centrumpsychologiizwierzat.pl

Tel. +48 797 375 191 

Nasi partnerzy

Oferta

 Sklep  

© Jacek Piech

Zawód zoopsychologa widnieje na liście Ministerstwa Pracy od dn. 1 lipca 2007 roku, zawodu behawiorysty na tej liście, nie ma wcale. Kilkanaście lat temu, ludzie mający problemy z zachowaniem psów, szukali pomocy u treserów i szkoleniowców lub korzystali z dostępnej literatury. W tamtych czasach, praca z psem była oparta głównie na nauce posłuszeństwa a nie na analizie emocji i komunikacji. Co do kotów, panowało przekonanie (pokutujące zresztą do tej pory), że „kot chodzi własnymi drogami” a co za tym idzie, „koty tak mają” i ich natura nie podlega szkoleniu i działaniom, mającym na celu poprawę ich zachowania.

Sytuacja w ostatnim czasie bardzo się zmieniła. Znacznie wzrosła ludzka świadomość dotycząca potrzeb oraz emocjonalności zwierząt. Jednak, jeśli przyjrzymy się stosunkowi „psich” i „kocich” konsultacji,  to tych drugich jest zdecydowanie mniej.

Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, ponieważ kocim kłopotom, jak najbardziej można zaradzić a nawet trzeba.

Kot jako zwierzę towarzyszące człowiekowi w ograniczonej przestrzeni domu czy mieszkania, bez możliwości wychodzenia na zewnątrz, funkcjonuje od ok 50 lat -  to naprawdę krótki okres czasu.

W przypadku kota, najistotniejsza jest przestrzeń, w której żyje. Pomijając przyczyny medyczne, to właśnie środowisko generuje kłopotliwe dla opiekuna, zachowania u kota. Już tylko ograniczona przestrzeń i brak możliwości jej kontrolowania przez zwierzaka, jest czynnikiem stresogennym. W naturalnym środowisku rewir kota zajmuje nawet kilka hektarów, a nasz „domowy kot” ma znacznie ograniczony wpływ na swoje życie. To my decydujemy o tym, gdzie jest kocia toaleta, stołówka, kiedy kot może być aktywny, a kiedy powinien odpoczywać. Miejmy świadomość, że problemy zaczynają się najczęściej wtedy, gdy ludzkie wyobrażenie o kocich potrzebach, nie pokrywają się z ich prawdziwymi potrzebami, a oczekiwania względem zwierzaka, są zbyt wygórowane lub zupełnie nierealne. Oczywiście kot przebywający w zamkniętej przestrzeni będzie starał się dostosować, ale jego elastyczność zarówno gatunkowa jak i indywidualna jest wówczas mocno ograniczona.

Tak więc źródłem niepożądanych zachowań w przypadku kotów, może być niedostosowanie przestrzeni do jego potrzeb.

Kolejny ważny aspekt to presja środowiska.

Im większy wpływ ma kot na to, co się z nim dzieje (na innych członków grupy społecznej, tj. opiekunów i inne zwierzęta mieszkające w tej samej przestrzeni), tym jest stabilniejszy emocjonalnie i bardziej tolerancyjny. My nawet często nie zauważamy, że pozbawiamy naszych podopiecznych tak podstawowego prawa, jakim jest respektowanie przestrzeni osobistej. Bez pardonu bierzemy kota na ręce, nawet go o tym nie uprzedzając, przenosimy z miejsca na miejsce, przytrzymujemy często w niekomfortowej pozycji, głaszcząc i przytulając na siłę i twierdząc z przekonaniem, że przecież on to lubi. Otóż najczęściej nie lubi i pierwsze co zrobi, gdy go puścimy to ucieknie a potem zaczynie się nerwowo myć, lub w inny sposób odreaguje stresującą sytuację.

Siłowe formy zabawy są dla kota również trudne. Czy kot na pewno czerpie radość z tego, że go przytrzymujemy? Gonimy? Straszymy? Prowokujemy do różnych zachowań - konkurencyjnych lub agresywnych? Z czasem zdarza się, że nasz podopieczny przejmuje inicjatywę, sam zaczyna na nas polować i atakować, ponieważ tego go nauczyliśmy. Potem takie zachowanie może stać się sposobem na rozładowanie napięcia, frustracji czy zaspokojenie niezrealizowanych potrzeb łowieckich?

Kocia wrażliwość na bodźce płynące z otoczenia jest kwestią indywidualną. Kot ma świetny węch, inaczej widzi świat, a zmysłem wiodącym jest słuch.

Różnego rodzaju zapachy często bardzo intensywne: kosmetyki, odświeżacze powietrza, domowa chemia, to wszystko może być bardzo uciążliwe dla kota. Zwróćmy na to wszystko uwagę – obecnie, na rynku jest dość szeroki wybór preparatów, które możemy użyć do sprzątania naszego domu, z korzyścią dla naszych zwierząt.

 

Spójrzmy na świat oczami kota - ile dzieje się w naszym mieszkaniu? Włączony telewizor, sprzęt muzyczny, gry komputerowe, biegające dzieci, szczekające psy, i masa innych bodźców, zwłaszcza teraz w dobie pandemii. Kot, w zależności od wieku, temperamentu itd. powinien odpoczywać ok 18 godzin na dobę. Zastanówmy się – czy nasz kot ma miejsce, gdzie może zrealizować tę potrzebę, gdzie może odciąć się od bodźców płynących ze środowiska i zwyczajnie odpocząć?

Miejmy świadomość, że niezaspokojenie powyższych potrzeb, wpłynie na koci system nerwowy. Wcześniej czy później, zwierzak nie wytrzyma presji i wiedzmy, że będą kłopoty ze  zdrowiem czy zachowaniem (a najczęściej bywa tak, że i z jednym i drugim).

Problemy zwierzaków przekładają się na samopoczucie opiekunów, zdarza się, że zachowanie domowego pupila staje się powodem domowych niesnasek. Najczęściej opiekunowie nie zdają sobie sprawy z tej rozbieżności - pomiędzy rzeczywistymi potrzebami zwierząt a wyobrażeniami o nich. I tu nierzadko wkracza behawiorysta. Kim jest?

Behawiorysta czy zoopsycholog to osoba pełniąca funkcję „ zwierzęcego adwokata”.  Rolą behawiorysty jest szukanie kompromisów, uwzględniających potrzeby zwierzęcia i możliwości opiekuna. Zadbanie o dobrostan zwierzęcia, ale również wsparcie opiekuna. Nie oceniamy. Staramy się wytłumaczyć, pomóc zrozumieć i dać narzędzia przydatne w rozwiązaniu kłopotów.

Na naszej stronie, możecie Państwo znaleźć gotowe zalecenia w punktach i warto się z nimi zapoznać, ale trzeba również pamiętać, że każdy przypadek jest inny. Każde zwierzę ma inne uwarunkowania genetyczne, inaczej przebiega u każdego z nich, proces socjalizacji, każde z nich zebrało inne, życiowe doświadczenia. W każdym przypadku musimy wziąć pod uwagę wiele aspektów, aby skutecznie pomóc zwierzęciu i jego opiekunom. To co świetnie sprawdziło się w przypadku Mruczka, może nie sprawdzić się w przypadku Kiciusia. Ba, nawet te same zalecenia w tym innym przypadku, mogą pogorszyć sytuację. Dlatego nie bójmy się sięgać po pomoc, prosząc o wsparcie behawiorystę lub zoopsychologa. Tylko rzetelna analiza zachowania i środowiska, w którym żyje kot, pomoże rozwiązać powstałe w naszym domu, kocie kłopoty.  

Beata Węsierska - Wesoła

Kocie problemy z perspektywy behawiorysty

22 lutego 2021