Skontaktuj się z nami

kontakt@centrumpsychologiizwierzat.pl

Ewa Jabłońska, tel. +48 797 375 191 

Beata Węsierska Wesoła, tel. +48 502 687 698

Nasi partnerzy

Oferta  

© Jacek Piech

Animal Assisted Activities (AAA) to najczęściej spotykana forma zajęć jakie realizowane są w polskich placówkach oświatowych.

Zajęcia te mają charakter zabawy i pracy ze zwierzęciem z tymże, najczęściej pozbawione są celu terapeutycznego.

Uczestnicy (dzieci w wieku przedszkolnym i nieco starszym) obserwują psie zachowania. Ale co najistotniejsze - zdobywają wiedzę na temat psich potrzeb, psich akcesoriów (miska, woda, karma, ręcznik, smycz, zabawka), a także nabywają umiejętności właściwego zachowywania się w obecności psa. 

Takie zajęcia kierowane są do różnych grup wiekowych. Spotkania najczęściej odbywają się raz w tygodniu, a średni czas trwania wynosi od 20 do 45 minut dla każdej z grup (w przypadku grup przedszkolnych - średni czas trwania zajęć wynosił 15 – 20 minut dla każdej z grup).  

Wszystkie spotkania odbywają się według określonego schematu. W przypadku grup najmłodszych (np. dzieci w żłobku) będzie to schemat: powitanie, głaskanie, karmienie, pojenie, pożegnanie.

Poniżej przedstawiam scenariusz własnych zajęć organizowanych dla dzieci w żłobku w oparciu o ten schemat:

POWITANIE

Podczas powitania psa i jego opiekuna dzieci machają ręką, mówią „dzień dobry” oraz powtarzają imię psa. Następnie wraz z opiekunkami zajmują miejsca w bezpiecznej odległości od zwierzęcia.

GŁASKANIE

Dzieci pojedynczo podchodzą do psa, by w mojej asyście pogłaskać leżącego czworonoga. Każdorazowo pokazuję dzieciom, iż głaskanie polega na delikatnym przykładaniu ręki do boku psa, a następnie kilkukrotnym przesuwaniu jej w kierunku ogona.

Z czasem zadaję pytanie, czy sierść psa jest miękka, czy miła w dotyku? Komentuje ich reakcje, ale nigdy nie zmuszam dzieci do interakcji ze zwierzęciem. Część dzieci jest jedynie obserwatorami.

KARMIENIE i POJENIE

Część właściwą zajęć stanowi karminie i pojenie psa, które rozpoczynam pokazem, a następnie asystuję chętnym dzieciom przy tych czynnościach. Początkowo palcami wybieram z pojemnika karmę i wrzucam ją do miski psa, po czym wydaję mu komendę pozwalającą jeść. Kolejnym krokiem jest towarzyszenie dzieciom.

Z czasem urozmaicam zajęcia tak, by najważniejszym zadaniem dzieci było nakładanie suchej karmy łyżeczką, wybieranie jej spośród ziaren fasoli, tak by z czasem dojść do etapu, gdzie dzieci z ręki skarmiają psa. Podtrzymuję im wtedy dłonie, utrwalając schemat, iż zwierzę karminy jedynie „z otwartej ręki,” tak aby przypadkowo pies nie złapał naszych palców.

Na moich zajęciach po nakarmieniu Focusa (mojego psa terapeutycznego)  następował etap jego pojenia. Początkowo sama podkładałam ręcznik pod miskę psa i nalewałam mu wodę tłumacząc jednocześnie dzieciom, iż jest to jedyny napój przeznaczony dla psa. Zadaniem dzieci była obserwacja, a następnie nasłuchiwanie w ciszy odgłosów picia. Po tym zachęcałam dzieci do głośnego naśladowania dźwięków wydawanych przez psa „chlip – chlip.” Z czasem chętne i aktywne dzieci zapraszałam do „pomagania mi” przy pojeniu psa - dzieci rozkładały ręcznik, odkręcały butelkę, nalewały wodę, zakręcały butelkę.

Podczas wszystkich zadań wykonywanych przez dzieci (głaskanie, karmienie) podtrzymywałam ich dłonie, tak aby zarówno one jak i pies czuły się bezpiecznie. Ponadto siedząc pomiędzy psem a dzieckiem mogłam szybko reagować w przypadku, gdy dziecko chciało dotknąć chociażby ogona psa lub stanąć niechcący na jego łapę. Na bieżąco wydawałam komendy psu i czuwałam, aby on zanadto nie zbliżał swojego pyska do głowy dziecka.

POŻEGNANIE

Na koniec zajęć dzieci wstają, żegnają się z psem machając rękami i mówią „pa – pa". Pies na komendę im odszczekuje. Niejednokrotnie przy obopólnej radości, odprowadzamy z psem dzieci do sal.

Czy warto prowadzić taką formę zajęć?

Bogatsza o doświadczenia utwierdziłam się w przekonaniu, że tego typu zajęcia przynoszą zamierzone efekty i naprawdę, warto je realizować.

Niemniej jednak, z uwagi na wiek odbiorców (moje doświadczenie to dzieci w wieku 2 – 3 lat) i psa (2 lata) stanowią one niemałe wyzwanie, zarówno dla maluchów, jak i dla mojego psa terapuetycznego.

            Zdecydowanie najlepiej efekty pracy w asyście psa można było zaobserwować w grupie 3 latków. Dzieci w zdecydowanej większości:  

  • przyswoiły porządek spotkań z psem,
  • chętnie pracowały,
  • pamiętały o obowiązujących zasadach,
  • utrzymywały samodzielnie otwartą dłoń podczas skarmiania zwierzęcia,
  • znały przeznaczenie poszczególnych psich akcesoriów i umiały je posprzątać po zajęciach.

 

            Ponadto myślę, że poza przedłożeniem informacji o zasadach prowadzenia zajęć z psem warto, jeszcze przed spotkaniem z najmłodszymi, pokusić się o spotkanie zespołu terapeutycznego (opiekun z psem) z częścią kadry. Umożliwi to zaprezentowanie specyfiki pracy z psem, jak również wysłuchanie sugestii opiekunów dzieci.

Istotne jest to, aby zajęcia odbywały się systematycznie według określonego schematu. Co do warunków organizacyjnych – wiadomym jest, iż praca w mniejszych grupach jest bardziej efektywna, jak również mniej męcząca dla dzieci, jak i opiekunów.

Praca z psem jest specyficznym rodzajem zajęcia - warto podkreślić, iż podstawą wszelkich oddziaływań dogoterapeutycznych jest zgrany zespół składający się z psa i człowieka. Bezdyskusyjny jest jednak fakt, iż wyłącznie człowiek ponosi całkowitą odpowiedzialność za pracę tej drużyny oraz za beneficjentów swoich działań.

Katarzyna Wygiera

Dogoterapia cz.2
AAA - najczęściej spotykana forma zajęć.

05 maja 2022