Skontaktuj się z nami

kontakt@centrumpsychologiizwierzat.pl

Tel. +48 797 375 191 

Nasi partnerzy

Oferta

 Sklep  

© Jacek Piech

Kot bez łapy – czy to koniec świata dla kota czy też bardziej dla ich właścicieli? W artykule chciałam podzielić sie z Wami sytuacjami, jakie mają miejsce w moim gabinecie. Często zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba podjąć trudną decyzję – amputować łapkę, za wszelką cenę leczyć czy też poddać zwierzę eutanazji ???

Bywa tak, że kot ulegnie wypadkowi: zostanie potrącony przez auto, pogryziony przez inne zwierzę, czasem w wyniku ucieczki zakleszczy łapę i wyszarpując ją, sam powoduje rany i urazy. Są też sytuacje, kiedy po wcześniejszym złamaniu, kości źle się zrosną i łapa ulega deformacji jak też różnym obtarciom skóry i zakażeniom, sprawiając kotu ból i utrudniając poruszanie . Nie zawsze my jako lekarze weterynarii, jesteśmy w stanie poskładać lub wyleczyć takiego zwierzaka. W takich sytuacjach dla dobra kota rozpatrywana jest amputacja łapy. 

Amputacja  bywa często jedynym sposobem, aby uratować kocie życie, zwłaszcza, kiedy zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową. 

     

Na zdjęciach powyżej 3 -letni kot MAX, niekastrowany, wychodzący z domu. Pewnego dnia wrócił po dłuższej wyprawie (ok 4- 5 dniach) na trzech łapkach. Przednia lewa była zmiażdżona na wysokości paliczków – rana była zakażona. Wdała się martwica tkanek. Do tego dotykanie łapki w trakcie badania sprawiało kotu ogromny ból.  W tej sytuacji, jedynym sposobem na uratowanie kotu życia była amputacja łapy.

Nie ukrywam, że rozmowa z opiekunem kota była trudna. Upierał się, aby za wszelką cenę leczyć łapkę podpierając się sytuacją sprzed 2 miesięcy, kiedy to inny kot również uległ wypadkowi i udało się koleżance uratować kończynę przed amputacją. Tu jednak sytuacja była zupełnie inna.

Kiedy w końcu udało się uzyskać zgodę właścicieli Maxa na amputację, pojawił się kolejny problem. Byli przekonani, że łapka zostanie odjęta na wysokości śródręcza albo chociaż stawu nadgarstkowego.  Tak się niestety nie stało.

Konieczna była amputacja w stawie łokciowym. Kończyna musiała być usuwana w taki sposób, aby nie został kikut, którym kot jest w stanie się podeprzeć, gdyż to mogło spowodować rany, otarcia i kolejne zakażenia. Zasada ta dotyczy zarówno przednich jak i tylnych kończyn – w tym przypadku zazwyczaj łapka odejmowana jest w stawie kolanowym albo biodrowym.

Właściciele obawiali się, że kot nie będzie mógł normalnie funkcjonować na trzech łapkach.  Ale nic bardziej mylnego - dla zwierząt kalectwo nie jest takim dramatem jak dla ludzi.

Kot, który nie ma łapy nie czuje się gorszy czy mniej sprawny od innych kotów. Opiekunowie muszą zrozumieć, że życie ich zwierzaka z bolącą, zdeformowaną czy bezwładną kończyną jest znacznie większym problemem i zagrożeniem dla ich życia niż życie bez łapki, kiedy nic nie boli i nie przeszkadza.

Oczywiście , zaraz po amputacji kot potrzebuje czasu żeby oswoić się z nową sytuacją oraz nauczyć się poruszać. Zdecydowanie szybciej przyzwyczajają się do nowej sytuacji zwierzęta młode, oraz te, które tracą przednią łapkę, gdyż mogą bez problemu odbić się tylnymi kończynami od podłoża i wyskoczyć. Ale te bez tylnej łapki też z czasem świetnie sobie radzą. Takim przykładem jest nasza pacjentka TOSIA , która była bezdomna. Trafiła do nas z interwencji gdyż zmiażdżona i zdeformowana łapa bardzo utrudniała jej zdobywanie pokarmu, o który jak wiadomo trzeba walczyć wśród całej grupy bezdomnych kotów. Była wychudzona, brudna, zarobaczona i bardzo cierpiała. Po amputacji kończyny przeszła rekonwalescencję w naszej lecznicy po czym udało się znaleźć jej dom - trafiła do miasta, ale tym razem do mieszkania wspaniałych ludzi. Mimo, że nie ma tylnej łapki, potrafi wskoczyć na kuchenny blat i zawłaszczyć sobie kubek ze śmietanką :)

                           

 

 

 

 

 

 

 

 

 

O czym opiekunowie niepełnosprawnego kota muszą pamiętać?

  • zaraz po zabiegu wspierajcie pupila w trakcie rekonwalescencji często głaskając go i pomagając mu wskakiwać na jego ulubione miejsca przysuwając krzesło, taboret czy poduszkę – w ten sposób tworzycie schody, które zwiększą pewność skoku;
  • nie wyręczajcie kota we wszystkich czynnościach – kot musi nauczyć się samodzielności;
  • dbajcie o prawidłową dietę u zwierzaka – kot otyły będzie miał dużo większy problem z poruszaniem się;
  • bawcie się z nim, zapewniając mu w miarę możliwości dużo ruchu (dbajcie o jego formę); 
  • nie traktujcie kota jak ofiary losu. Okazujcie mu miłość ale też samodzielność i przestrzeń do samodzielnego działania;
  • jeśli jest taka możliwość nie wypuszczajcie zwierzaka na zewnątrz- kot bez łapki może stać się celem ataku psów lub np. wpaść w miejsce, z którego nie da rady się wydostać

 

Absolutnie nie możecie mieć wyrzutów sumienia, że zgodziliście się na amputację i zrobiliście kotu krzywdę. Znacznie większą krzywdę zrobicie swojemu zwierzakowi, jeśli zostawicie go w cierpieniu albo będziecie narażać na stały stres podczas niekończących się wizyt lekarskich, jeśli stan nie rokuje wyleczenia.

Kot szczęśliwy to kot zaopiekowany.

fot. materiały prywatne 

lek. wet. Katarzyna Dołębska 

Amputacja łapy u kota

16 listopada 2021